Pireneje i Andora – plan podróży na 9 dni + trasa, noclegi i trekking
- Edytka
- Apr 17
- 12 min read
Updated: Apr 18
Dlaczego Pireneje? I dlaczego tak długo czekałam
Od wielu lat miałam z tyłu głowy jeden cel: Pireneje. Nie jako krajobraz z okna samochodu, ale jako teren do chodzenia – po szlakach, schroniskach, przez doliny i na szczyty. Do tego doszedł pomysł, żeby zobaczyć Andorę – mały kraj, o którym wiadomo tyle, że jest między Francją a Hiszpanią, że można tam tanio kupić alkohol i że jest to doskonały rejon na narty. Ale mnie interesowało coś zupełnie innego.
Problem był prozaiczny: odległość. Jazda samochodem z Polski zabrałaby dwa dni w jedną stronę, a samolot oznaczał ograniczony bagaż – co przy górskiej wyprawie, gdzie pogoda zmienia się kilka razy dziennie i trzeba być przygotowanym na wszystko, jest prawdziwym wyzwaniem. W końcu zdecydowałam się na kompromis, samolot z Wrocławia do Girony, a na miejscu wypożyczony samochód. Dziewięć dni, trzy kraje, kilkanaście szlaków i jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie widziałam w Europie.
Poniżej opisuję całą trasę – etap po etapie, z noclegami, atrakcjami i praktycznymi informacjami, których szukałam przed wyjazdem i których nigdzie nie mogłam znaleźć zebranych w jednym miejscu.
Dzień 1 – Girona, droga przez Katalonię i nocleg w Sant Corneli de Cercs
Samolot wylądował późnym wieczorem, więc jazda od razu do Andory nie wchodziła w grę. Zamiast tego wybrałam nocleg w połowie drogi – w Sant Corneli de Cercs, niewielkiej miejscowości w Berguedà, mniej więcej godzinę jazdy od lotniska w Gironie i godzinę od granicy z Andorą.
Hotel Santa Bárbara przy Plaça Sant Romà okazał się trafionym wyborem. Klimatyczna lokalizacja w dawnej kolonii górniczej, cisza, brak konieczności jazdy nocą po górskich drogach. Rano okazało się, że po drugiej stronie placu stoi coś zupełnie wyjątkowego.

Museu de les Mines de Cercs – kopalnia węgla w środku Pirenejów
Muzeum Kopalń w Cercs to jedno z tych miejsc, do których trafia się przypadkiem i które później nie można wyrzucić z głowy. Otwarte w 1999 roku, mieści się w kolonii górniczej Sant Corneli na wysokości 1000 m n.p.m. – jednej z najlepiej zachowanych osad górniczych w Katalonii i całej Hiszpanii.

Ekspozycja rozłożona jest w dwóch przestrzeniach: w 450-metrowym fragmencie sztolni Sant Romà, eksploatowanej w latach 1861–1961, oraz w historycznym budynku przy kopalni, który pełnił niegdyś funkcje społeczne dla mieszkańców kolonii – mieściły się tu szkoła, biblioteka, kino i kawiarnia.
Wystawa opowiada dwa równoległe tematy: historię wydobycia węgla (technologię, infrastrukturę, transport) oraz codzienne życie górniczej społeczności – pracę kobiet, edukację, rozrywki i robotnicze walki socjalne. Główną atrakcją jest jednak przejazd wagonem przez wnętrze kopalni – niesamowite doświadczenie zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Wewnątrz temperatura wynosi stałe 14°C przez cały rok, jest wilgotno i ciemno – warto wziąć dodatkową warstwę ubrania. Na koniec wizyty odpala się symulacja wybuchu dynamitu i syrena końca zmiany.
Bilety | Cena |
Bilet normalny | 11 EUR |
Dzieci 5–12 lat | 4 EUR |
Młodzież 13–18 lat / emeryci | 8,80 EUR |
Sprzedaż biletów wyłącznie w kasie, brak opcji online.
Godziny otwarcia: wt.–pt. 10:00–14:00, weekendy 10:00–15:00 (sierpień również 16:00–19:00), poniedziałki zamknięte.
Jeśli lecisz przez Gironę lub Barcelonę i jedziesz do Andory – trasa i tak prowadzi przez Berguedà. Warto zatrzymać się tu na noc i poświęcić poranek na muzeum.
Dzień 2 – Andorra la Vella, stolica w górskiej scenerii
Z Sant Corneli do Andory jest niecała godzina jazdy przez La Seu d’Urgell. Granica jest otwarta – nie ma stałych odpraw ani kontroli granicznych, choć służby mogą przeprowadzać wyrywkowe sprawdzanie dokumentów. Zimą warto wcześniej sprawdzić warunki na trasie, ponieważ droga w wyższych partiach bywa śliska.
Andorra la Vella to najwyżej położona stolica Europy (ok. 1023 m n.p.m.). Miasto jest niewielkie, ale ma bardzo charakterystyczny klimat – położone w dolinie otoczonej górami, łączy nowoczesną zabudowę z fragmentami historycznej zabudowy.

Główna arteria – Avinguda Meritxell – to długi ciąg sklepów, restauracji i kawiarni. Andora słynie z handlu bezcłowego, choć obecnie największe różnice cenowe dotyczą głównie alkoholu i kosmetyków, a nie elektroniki. Nawet bez zakupów warto się tu przespacerować, żeby poczuć specyficzny klimat górskiego centrum handlowego.
Na zwiedzanie centrum wystarcza pół dnia, ale jeśli chcesz zobaczyć więcej, warto rozszerzyć plan o kilka miejsc.

W samym centrum znajduje się Barri Antic – niewielka, klimatyczna starówka z kamiennymi uliczkami, kawiarniami i spokojniejszą atmosferą niż główna arteria. Tuż obok stoi romański kościół Església de Sant Esteve oraz historyczny budynek parlamentu Casa de la Vall, jeden z najstarszych tego typu obiektów w Europie.
Jeśli chcesz zobaczyć nowoczesną stronę miasta, warto odwiedzić Caldea – duże centrum termalne o futurystycznej architekturze, idealne na relaks po górach.

Warto też po prostu przejść się wzdłuż rzeki Riu Valira, która przecina miasto i łączy jego nowoczesną oraz starszą część, a wieczorem wejść na jeden z pobliskich punktów widokowych (miradorów) nad doliną.

Na zwiedzanie stolicy Andory wystarczy pół dnia, ale jeśli chcesz połączyć miasto z relaksem, zakupami i naturą, łatwo zrobić z tego cały dzień – od starego miasta, przez zakupy, aż po termy lub trekking w dolinach.
Dni 3–6 – Cztery noce w okolicach Canillo, baza wypadowa w górach
Bazę wybrałam w okolicach Canillo – parafii położonej przy wjeździe do Doliny Incles, z której prowadziły moje główne trasy. To był doskonały wybór: od hotelu miałam kilka minut do startu szlaków, a w ciągu czterech dni przeszłam najciekawsze trasy trekkingowe w Andorze i kilka pobocznych atrakcji.

Mirador Roc del Quer – widok, przy którym się zatrzymujesz
Mirador Roc del Quer to jedno z najbardziej spektakularnych miejsc widokowych w Andorze. Nowoczesna platforma z 2016 roku wysuwa się około 12 metrów poza krawędź klifu, oferując szeroką panoramę doliny Valira d’Orient i okolic Canillo.
Część platformy ma szklaną podłogę, dzięki czemu można spojrzeć prosto w dół i poczuć wrażenie zawieszenia nad przestrzenią. Na końcu pomostu znajduje się charakterystyczna rzeźba siedzącego, zamyślonego mężczyzny autorstwa Miguela Ángela Gonzáleza, która stała się symbolem tego miejsca.

Do punktu widokowego prowadzi krótki, około 400-metrowy spacer od parkingu. Po drodze mijasz nowoczesne instalacje artystyczne, które uzupełniają górski krajobraz.
Dojazd: drogą CS-240 z Canillo w kierunku Coll d’Ordino. Na miejscu znajduje się duży parking. Mirador jest czynny sezonowo (najczęściej od późnej wiosny do jesieni), a wstęp jest płatny (5 EUR). Dostępne są również bilety łączone z pobliskim Mostem Tybetańskim w Canillo, często obejmujące transport z centrum miejscowości.
To miejsce, w którym naprawdę warto się zatrzymać – nie tylko dla zdjęć, ale dla samego widoku.
Església de Sant Joan de Caselles – tysiąc lat przy drodze
Tuż przed Canillo, przy głównej drodze prowadzącej w stronę Francji, stoi jeden z najlepiej zachowanych romańskich kościołów w Andorze. Zbudowany w XI–XII wieku, reprezentuje typowy układ: prostokątną nawę z drewnianym stropem, półkolistą apsydę oraz smukłą, czworoboczną dzwonnicę w stylu lombardzkim, która jest jego najbardziej charakterystycznym elementem.

Wnętrze kryje cenne detale: zachowane fragmenty XII-wiecznej stiukowej figury Chrystusa oraz renesansowy retabulum z XVI wieku, przedstawiający sceny z życia i męczeństwa św. Jana, z wyraźnymi wpływami włoskimi i germańskimi. Kościół położony jest tuż przy drodze, dzięki czemu łatwo zatrzymać się tu nawet na krótki postój. To jedno z tych miejsc, które łączą prostotę architektury z wyjątkowym klimatem historii.

Wstęp jest zazwyczaj bezpłatny; obiekt otwarty sezonowo (najczęściej od połowy czerwca do połowy września), w godzinach dziennych – warto jednak sprawdzić aktualne godziny przed wizytą.
Dolina Incles i jezioro Juclar – trekking, który wchodzi w rytm gór
Dolina Incles (Vall d'Incles) to moje ulubione miejsce w Andorze. Szlak zaczyna się przy zabudowaniach Canillo i prowadzi łagodnie w głąb Pirenejów, stopniowo zmieniając charakter – od leśnej ścieżki przy rzece przez otwarte hale aż po skalny, surowy krajobraz. Na końcu drogi czeka jezioro Juclar i schronisko Refugi de Juclar na wysokości ok. 2380 m n.p.m.
To trasa dla każdego, kto chce zobaczyć Andorę od górskiej strony bez konieczności szturmowania szczytów. Szczegółowy opis szlaku z mapą, parametrami i praktycznymi wskazówkami znajdziesz tutaj: 👉 Dolina Incles – trekking i najpiękniejsze trasy w Andorze

Pic de Coma Pedrosa (2942 m) – najwyższy szczyt Andory
Dla osób z kondycją i górskim doświadczeniem wejście na Pic de Coma Pedrosa to osobna wyprawa w obrębie andorskiego pobytu. Najwyższy szczyt kraju dostępny jest szlakiem z parkingu Prat de l'Areny w Arinsal – łącznie ok. 13 km i 1370 m przewyższenia. Po drodze mija się schronisko Refugi de Coma Pedrosa (2272 m n.p.m.), które można wykorzystać jako punkt odpoczynku lub nocleg przed zdobyciem szczytu.
To wymagający dzień – dobra kondycja i doświadczenie górskie są tu koniecznością, nie rekomendacją. Ale widoki ze szczytu wynagradzają każdy metr podejścia. Pełny opis szlaku krok po kroku: 👉 Pic de Coma Pedrosa – szlak, mapa i przewodnik (13 km)

Dzień 7 – Przejazd do Francji przez Lourdes
Wyjazd z Andory prowadzi przez Port d'Envalira – najwyżej położoną przełęcz drogową w Pirenejach (2408 m). Po stronie francuskiej droga opada serpentynami w kierunku Pas de la Casa, a stamtąd można jechać na zachód, przez całe Haute-Pyrénées.
W drodze do Luz-Saint-Sauveur warto zrobić krótki przystanek w Lourdes. Ja spędziłam tam kilka godzin — bez planu, raczej z ciekawości — i to w zupełności wystarczyło, żeby poczuć klimat tego miejsca.
Kilka godzin w Lourdes – między sanktuarium a zamkiem
Samochód zostawiłam w okolicach bulwaru Lapacca, kilka minut spacerem od sanktuarium. Kompleks jest ogromny, ale logicznie ułożony – szerokie alejki, rzeka Gave de Pau i kolejne kościoły tworzą przestrzeń, po której można chodzić bez poczucia konieczności „odhaczania" atrakcji.

Najwięcej czasu spędziłam przy Grocie Massabielle – sercu sanktuarium i miejscu objawień Bernadetty Soubirous z 1858 roku. Kamienna nisza z figurą Maryi, ludzie z całego świata, skupienie i cisza. Niezależnie od tego, z jakim nastawieniem się tu przyjeżdża, to miejsce robi wrażenie. Przy grocie znajduje się źródło – można napić się wody lub zabrać ją ze sobą. Warto też zajrzeć do Bazyliki Niepokalanego Poczęcia, Bazyliki Różańcowej z mozaikami oraz podziemnej Bazyliki św. Piusa X – jej skala zaskakuje dopiero od środka.

Na zakończenie tej krótkiej wizyty weszłam jeszcze na Château Fort de Lourdes – zamek, który dominuje nad całym Lourdes i daje zupełnie inną perspektywę na miasto. Podejście zajmuje ok. 10–15 minut od centrum, droga jest łagodna, a widoki pojawiają się szybciej niż można by się spodziewać. Zamek wzniesiony na skalnym wzgórzu to jeden z najlepiej zachowanych obiektów obronnych w całych Pirenejach – jego początki sięgają czasów rzymskich, przez wieki pełnił funkcję twierdzy, dziś mieści Musée Pyrénéen z ekspozycją poświęconą historii regionu, życiu górali i lokalnym tradycjom. Można tu przejść się po murach obronnych, obejrzeć donżon, most zwodzony i ogród botaniczny. Na spokojne zwiedzanie wystarczą dwie godziny, ale nawet godzina pozwala dobrze poznać to miejsce.


Praktyczne info – Château-Fort de Lourdes:
Bilet normalny: ok. 8 EUR, dzieci: ok. 4 EUR, dzieci do 6 lat: bezpłatnie
Dostępne bilety rodzinne i zwiedzanie z przewodnikiem
Otwarty sezonowo (wiosna–lato codziennie, zimą skrócone godziny)
Dni 8–11 – Luz-Saint-Sauveur, baza na 4 noce we francuskich Pirenejach
Luz-Saint-Sauveur to jedno z tych miasteczek, do których wraca się myślami. Leży w dolinie rzeki Gave de Gavarnie, w departamencie Hautes-Pyrénées, otoczone szczytami i przełęczami. Przez cztery noce było moją bazą wypadową na wszystkie trasy po stronie francuskiej – i trudno sobie wyobrazić lepszą.
Miasteczko, w którym zatrzymuje się czas
Centrum Luz-Saint-Sauveur to wąskie uliczki, kamienne domy z kutymi balkonami, małe sklepy z lokalnymi serami i wędlinami, kawiarnie i rynek przy kościele. To nie jest miejsce stworzone wyłącznie pod turystów – to po prostu żywe, pirenejskie miasteczko, które toczy się swoim rytmem, a latem przyjmuje wędrowców i osoby schodzące ze szlaków

Église des Templiers – kościół z historią, która nie do końca zgadza się z nazwą
W samym centrum Luz-Saint-Sauveur stoi budowla, która przyciąga wzrok już z daleka – Église des Templiers, choć właściwą nazwą jest Église Saint-André. Wbrew popularnej nazwie kościół nie został zbudowany przez templariuszy, lecz przez Joannitów (Hospitallerów ze św. Jana Jerozolimskiego) w XII wieku. W XIV stuleciu budowla została ufortyfikowana, by chronić przed najazdami – stąd jej wyjątkowy wygląd łączący kościół z twierdzą.

Prawdziwa nazwa to Église Saint-André. Fortyfikowali ją Hospitallerzy w XIV wieku, żeby bronić się przed aragonińskimi bandytami – stąd blanki, strzelnice, dwie wieże i ślady po moście zwodzonym. W XVIII wieku przejął ją zakon maltański. W środku uwagę przyciąga XVI-wieczne, polichromowane sklepienie z Chrystusem i czterema ewangelistami. Do tego dochodzi XVIII-wieczny, barokowy ołtarz ze złoconego drewna i niewielka kaplica z malowidłami z 1670 roku.

Kościół jest jednym z pierwszych zabytkowych budynków Pirenejów objętych ochroną jako monument historyczny. Stoi przy Plaça de la Comporte – tuż w centrum miasteczka. Latem w poniedziałkowe poranki odbywa się przy nim targ lokalnych producentów.
Château Sainte-Marie
Jednym z miejsc, do których warto podejść podczas pobytu w Luz-Saint-Sauveur, są ruiny Château Sainte-Marie, widoczne niemal z każdego punktu w dolinie.
Zamek stoi na skalnym wzgórzu tuż nad miasteczkiem i już z dołu wygląda dość surowo. Podejście zajmuje około 10–15 minut i jest krótkie, ale daje poczucie „wyjścia ponad miasto”. Na górze zostały głównie fragmenty murów i wieży, ale to w zupełności wystarcza, żeby poczuć charakter tego miejsca.

Historia zamku sięga X–XI wieku, kiedy pełnił funkcję obronną i kontrolował wejście do doliny oraz ważny szlak prowadzący w kierunku Hiszpanii. Przez wieki był rozbudowywany i wykorzystywany strategicznie, aż w końcu został opuszczony i popadł w ruinę. Dziś to już tylko pozostałości dawnej twierdzy. To nie jest miejsce, w którym spędzisz pół dnia, ale zdecydowanie warto tu wejść choćby na chwilę — dla widoku i dla tej specyficznej ciszy, która zostaje na górze.

Parc Animalier des Pyrénées
W odległości kilkunastu minut jazdy od Luz-Saint-Sauveur, w Argelès-Gazost, znajduje się Park Zwierząt Pirenejów. Założony w 1999 roku przez Serge'a Mounarda, park zajmuje 14 hektarów naturalnego terenu u stóp Parku Narodowego Pirenejów i prezentuje ok. 100 gatunków, łącznie ok. 500 zwierząt. Można tu zobaczyć świstaki, wydry, rysie, niedźwiedzie brunatne, wilki, sępy, kozice, a także czerwone pandy i małpki.



Godziny otwarcia 2026:
Luty–marzec (07.02–08.03): 10:00–17:00
Kwiecień–czerwiec i wrzesień: 9:30–18:00
Lipiec–sierpień: 9:30–19:00
Październik (tygodniowo): 13:00–18:00; weekendy: 9:30–18:00
Ceny biletów: szczegółowa aktualna cennik na stronie parku: parc-animalier-pyrenees.com
Cirque de Gavarnie – miejsce wpisane na listę UNESCO
Następnego dnia ruszyłyśmy w stronę Cirque de Gavarnie – jednego z najbardziej spektakularnych miejsc w Pirenejach.
Z Luz-Saint-Sauveur do wioski Gavarnie jedzie się ok. 20 minut górską drogą w górę doliny. A stąd zaczyna się jedna z najbardziej widowiskowych tras pieszych w całych Pirenejach.
Cirque de Gavarnie to naturalny amfiteatr skalny o ścianach sięgających 1700 m wysokości, zamknięty podkowiastym masywem ze szczytem Monte Perdido (3355 m) w tle. Wewnątrz cyrku spada Cascade de Gavarnie – 422-metrowy wodospad, jeden z najwyższych w Europie. Całość wpisana jest na listę dziedzictwa UNESCO.
Trasa z wioski Gavarnie do stóp cyrku to ok. 4 km w jedną stronę – łagodne podejście dostępne dla każdego, prowadzące przez łąki nad potokiem. W drodze powrotnej dobrze mieć czas na kawę w jednej z bordes (górskich restauracji) przy wejściu do doliny.
Szczegółowy opis trasy:

Pont d'Espagne, Lac de Gaube i Refuge Oulettes de Gaube
Ta trasa to klasyk francuskiego Haute-Pyrénées i jeden z najpiękniejszych dni całego wyjazdu. Start przy Pont d'Espagne – XVII-wiecznym kamiennym moście nad wodospadem Gave de Marcadau. Stąd można wyjść na szlak pieszo lub dojechać gondolą do Lac de Gaube – górskiego jeziora otoczonego lasem iglastym.
Od jeziora szlak prowadzi wyżej, ku Refuge Oulettes de Gaube (2151 m n.p.m.), skąd otwiera się widok na masyw Vignemale (3298 m) – jeden z tych krajobrazów, które zostają w głowie na długo. Cała trasa to ok. 10 km w obie strony, dość łatwa technicznie, ale widokowo bezkompromisowa.
Szczegółowy opis trasy:

Ceny w Andorze – ile to kosztuje?
Kategoria | Cena orientacyjna |
Nocleg hotel 3★ (2 os.) | 80–150 EUR/noc (lato), 130–250 EUR/noc (zima) |
Obiad dla 2 osób | 30–50 EUR |
Kawa espresso | 1,5–2 EUR |
Paliwo | ok. 10–15% taniej niż w Hiszpanii |
Skipas Grandvalira (1 dzień) | 50–62 EUR |
Wino w sklepie | od 4 EUR |
Wstęp Mirador Roc del Quer | 5 EUR |
Wstęp Museu de les Mines de Cercs | 11 EUR |
Wstęp Château-Fort de Lourdes | ok. 8 EUR |
Andora latem jest przystępna cenowo. Zimą za wszystko – noclegi, gastronomię, skipasy – płacisz wyraźnie więcej.
Plan zwiedzania – jak zorganizować 9 dni
Dzień | Program |
1 | Girona → Sant Corneli de Cercs, nocleg Hotel Santa Bárbara |
2 | Muzeum Kopalń w Cercs (rano) → przejazd do Andory → Andorra la Vella |
3 | Dolina Incles → jezioro Juclar i schronisko Refugi de Juclar |
4 | Mirador Roc del Quer + kościół Sant Joan de Caselles |
5 | Pic de Coma Pedrosa (wymagający dzień, start o świcie) |
6 | Relaks / shopping w Andorra la Vella / zapasowy dzień trekkingowy |
7 | Przejazd do Francji → kilka godzin w Lourdes (sanktuarium + zamek) → Luz-Saint-Sauveur |
8 | Cirque de Gavarnie |
9 | Pont d'Espagne → Lac de Gaube → Refuge Oulettes de Gaube |
Wskazówki praktyczne
Samochód to absolutna podstawa – bez niego ten wyjazd po prostu nie jest możliwy. Na szlaki, do Cirque de Gavarnie, pod Pic de Coma Pedrosa czy do Pont d'Espagne nie da się dotrzeć komunikacją publiczną w rozsądnym czasie.
Pogoda w Pirenejach zmienia się szybko i nieprzewidywalnie. Nawet w lipcu i sierpniu rano może świecić słońce, a o 13:00 zbierają się burzowe chmury. Zawsze miej przy sobie cienką przeciwdeszczową kurtkę i dodatkową warstwę odzieży.
Buty trekkingowe to konieczność, nie opcja. Na szlakach typu Pic de Coma Pedrosa lub podejście do Oulettes de Gaube trampki oznaczają mokre stopy i zmęczenie po pierwszej godzinie.
Zakupy duty-free w Andorze mają sens dla alkoholu, elektroniki i perfum – ceny są naprawdę niższe. Przy wyjeździe do UE obowiązują limity: m.in. 1 l spirytusu + 2 l wina na osobę.
Ubezpieczenie podróżne warto rozszerzyć o ratownictwo górskie – szczególnie jeśli planujesz wymagające trasy.
FAQ
Czy warto jechać do Andory?
Tak, szczególnie jeśli lubisz góry i aktywny wypoczynek. Andora latem to świetna baza trekkingowa – szlaki, jeziora, schroniska i cisza. Zimą przyciąga narciarzy ośrodkiem Grandvalira i duty-free zakupami.
Ile dni wystarczy na Andorę?
Na samą Andorę wystarczą 3–4 dni. W połączeniu z Pirenejami francuskimi – zaplanuj minimum 7–9 dni.
Czy Andora jest droga?
Zależy od sezonu. Latem umiarkowanie, zimą wyraźnie drożej. Zakupy (alkohol, elektronika, paliwo) tańsze niż w UE przez cały rok.
Czy do Andory potrzebna jest wiza?
Nie. Obywatele UE, w tym Polacy, wjeżdżają na podstawie dowodu osobistego lub paszportu.
Jak dojechać do Andory z Polski?
Najwygodniej polecieć do Barcelony lub Girony i wypożyczyć samochód. Z Barcelony to ok. 3 godziny jazdy, z Girony nieco mniej.
Czy w Andorze mówi się po angielsku?
Oficjalny język to kataloński. W obsłudze turystycznej angielski i hiszpański działają bez problemu; po stronie francuskiej przyda się francuski.
Inne posty z tej wyprawy:
![Pireneje: Pont d'Espagne - Lac de Gaube [Przewodnik 2025]](https://static.wixstatic.com/media/1bfa7a_96964455e8644fdf9d753c5ef2411979~mv2.webp/v1/fill/w_980,h_552,al_c,q_85,usm_0.66_1.00_0.01,enc_avif,quality_auto/1bfa7a_96964455e8644fdf9d753c5ef2411979~mv2.webp)
![Pireneje - Pic de Coma Pedrosa - najwyższy szczyt Andory (2942 m). Szlak do schroniska Refugi [13 km, mapa, przewodnik]](https://static.wixstatic.com/media/1bfa7a_f8cfdea3b58e47e39e4cfb7f944ab962~mv2.jpg/v1/fill/w_980,h_552,al_c,q_85,usm_0.66_1.00_0.01,enc_avif,quality_auto/1bfa7a_f8cfdea3b58e47e39e4cfb7f944ab962~mv2.jpg)
Comments