top of page
  • Edytka

Z wizytą u Świętego Mikołaja czyli zimowe przygody w Laponii

Finlandia nie jest jeszcze zbyt popularnym i oczywistym miejscem do spędzenia ferii zimowych. Dla naszych znajomych, Laponia wydawała się odległa niczym Nibylandia. Najczęstszą reakcją było pytanie „gdzie? - do Japonii?”. Czyżby Japonia na drugim krańcu kuli ziemskiej wydawała się bardziej prawdopodobna do wypoczynku niż Finlandia? A przecież jest to nowoczesny, piękny, czysty kraj z przyjaźnie nastawionymi mieszkańcami.

Najłatwiejszym i najszybszym sposobem dotarcia do Laponii jest samolot. Bezpośrednie połączenie lotnicze z Helsinkami ma Warszawa. Od kwietnia tego roku uruchomiono połączenie Wrocław- Helsinki. Oba te połączenia są realizowane przez linie Finnair. Z Helsinek można przesiąść się na lot do Rovaniemi lub do kurortu Levi. Można też wypożyczyć samochód i resztę trasy przejechać dobrze utrzymanymi drogami. My wybraliśmy linie Wizzair, której samoloty odlatują z Gdańska i lądują w Turku. Bilety były bardzo tanie, nawet po dokupieniu dużych walizek. Dalej przemieszczaliśmy się wypożyczonym na lotnisku autem. Ze względu na ogromną ilość śniegu na drogach poprosiliśmy o samochód z kolcami na oponach.

Rovaniemi

Pierwszy nocleg mieliśmy w mieście Vaasa. Kolejnego dnia udaliśmy się do magicznego Rovaniemi. Dużo obiecywałam sobie po tym miejscu i nie rozczarowałam się. Miasteczko idealnie obsługuje turystów nastawionych na śnieżne atrakcje. My spośród wielu możliwości wybraliśmy: trekking na nartach, jazdę na skuterach śnieżnych oraz obowiązkową wizytę w wiosce u Świętego Mikołaja. W planach mieliśmy polowanie na Zorzę Polarną.

Nocleg zamówiliśmy przez Booking. W niewielkim mieszkanku na przedmieściach, w otoczeniu lasów zasypanych przeogromną ilością śniegu, czuliśmy się jak na krańcu świata. Lokum jak na trzy dorosłe osoby było maleńkie, ale i tak służyło tylko do nocnego wypoczynku. Mikroskopijne łazienka i kuchnia były wyposażone we wszystkie najpotrzebniejsze elementy. Mieliśmy do dyspozycji miejsce parkingowe.


Na kolejny dzień mieliśmy zarezerwowany Ski Trekking Safari. Organizatorem atrakcji była firma Wild about Lapland. Spotkanie było umówione w siedzibie firmy.

Tam zapoznaliśmy się z przewodnikiem, oraz resztą grupy. Przewodnik, który okazał się naszym "bratankiem" z Węgier, sprawdził czy jesteśmy odpowiednio ubrani. Dla osób potrzebujących cieplejszego ubrania przygotowane były odpowiednie kombinezony, buty i reszta niezbędnego wyposażenia. Wycieczka miała trwać 3 godziny i 30 minut, co obejmowało transport z/do Rovaniemi, przekąskę przy ognisku i czas jazdy na nartach na łonie natury. Nasza grupa składała się z 8 osób: nas troje, para hiszpańsko-portugalska , która czasowo mieszkała na Łotwie, para z Hong Kongu i przewodnik.

Nie ma lepszego sposobu na odkrywanie nietkniętych części arktycznej przyrody niż jazda na nartach backcountry. Profesjonalny przewodnik zabrał nas z dala od Rovaniemi, do lasu tajgi w okolicy, aby odkryć zapierające dech w piersiach krajobrazy Laponii. W przeciwieństwie do narciarstwa alpejskiego i biegowego, które odbywają się na przygotowanych trasach, Ski Trekking jest bardziej dostępny, ponieważ nie wymaga specjalnych butów i pozwala łatwo dostać się na pustkowie.

Ponieważ narty są wyposażone w skórę na spodzie, pozwalają na jazdę pod górę i w dół bez nadmiernej prędkości. Podobnie jak rakiety śnieżne, nie wymaga dużej praktyki, aby przyzwyczaić się do sprzętu i technik ślizgania się po głębokim śniegu, dzięki czemu jest bardzo wygodny i łatwy w użyciu, nawet dla początkujących.


Po przybyciu na miejsce była krótka instrukcja dotycząca bezpieczeństwa i prawidłowego korzystania z nart. Następnie udaliśmy się w gęstwinę leśną i przez około godzinę przemierzaliśmy nieprzetarte szlaki śnieżne. Atmosfera była rewelacyjna, co chwilę ktoś się wywracał, ktoś łapał za gałęzie drzew co powodowało osypanie się zwałów śniegu.

Następnie poszliśmy na wielkie, zamarznięte jezioro i tam mogliśmy spędzić resztę czasu.

Na brzegu jeziora w wigwamie przygotowane były dla nas pieczone na ogniu kiełbaski (dla nas vege wersja) i gorący napój. Mogła to być do wyboru herbata, kawa lub czekolada. Tam spędziliśmy około pół godziny i tak wypoczęci i rozgrzani wróciliśmy z powrotem do Rovaniemi.


Koszt takiej wycieczki to 105 Euro za osobę.

Wliczone w cenę: Przewodnik, instrukcje narciarskie, kijki narciarskie, narty backcountry, Profesjonalny kombinezon zimowy, buty, transport z miejsca spotkania, przekąska przy ognisku.

Na popołudnie zaplanowaną mieliśmy wizytę w niezwykłej wiosce zamieszkanej przez Świętego Mikołaja.

Santa Claus Village

Rovaniemi otrzymało w 2010 roku oficjalny status miasta rodzinnego Świętego Mikołaja. Kilka kilometrów od centrum Rovaniemi jest zlokalizowana wioska Mikołaja, działająca od końca XX wieku. Można tu dojechać m.in. lokalnym autobusem numer 8 lub odjeżdżającym co godzinę autobusem Świętego Mikołaja. Magiczna wioska jest otwarta przez cały rok. Jest to miejsce z mnóstwem atrakcji dla wszystkich grup wiekowych.

Po przybyciu poczuliśmy się, jakbyśmy wkroczyli prosto na strony książki z bajkami. Samochód zostawiliśmy na sporym parkingu, który znajduje się zaraz przy wjeździe do wioski. Nikt nie pobierał opłat za pozostawienie auta, nigdzie nie znaleźliśmy parkomatu, uznaliśmy więc, że parking jest darmowy. Zaraz obok parkingu znajduje się pierwszy z dwóch biur Św. Mikołaja.

Wstęp jest bezpłatny. Labiryntem korytarzy docieramy do miejsca, gdzie można zrobić sobie z Mikołajem pamiątkową fotkę i nawet z nim krótko porozmawiać. Za zdjęcie zapłaciliśmy 20 Euro. Cena zależy od rozmiaru zdjęcia.

Wszystko było pięknie i klimatycznie udekorowane. Wychodząc z biura musieliśmy oczywiście przejść przez bogato zaopatrzony sklep.

Drugie, bardziej imponujące biuro znajduje się tuż za kołem podbiegunowym, obok głównego placu Wioski Świętego Mikołaja. Tutaj wszystko było większe. Większa kolejka, większy sklep, ale też więcej atrakcji. Przez dziurki od klucza można było podglądać pracujące za drzwiami Elfy.

Następnie udaliśmy się do następnego popularnego miejsca, czyli na pocztę :). Poczta Główna Świętego Mikołaja, jest miejscem tłumnie odwiedzanym, ponieważ każdy chce wysłać stąd specjalnie ostemplowaną pocztówkę. Jest to kolorowy świat pięknych kartek, wyjątkowych znaczków i upominków.

Przytulna atmosfera zaprasza, aby usiąść i napisać pozdrowienia z koła podbiegunowego do przyjaciół na całym świecie. Wszystkie przesyłki zostają ostemplowane specjalnym stemplem Koła Podbiegunowego. To miejsce jest urzędem pocztowym z pełnym zakresem usług, więc można nawet zostawić u tam paczki i inne przesyłki, a zostaną one dostarczone do miejsca przeznaczenia.

Każdego roku Święty Mikołaj otrzymuje około pół miliona listów na swoją pocztę na kole podbiegunowym. Listy przychodzą od dzieci i dorosłych z całego świata!

Kolejną niesamowitą atrakcją jest oczywiście miejsce, gdzie można przekroczyć linię koła podbiegunowego.

Koło podbiegunowe to krąg szerokości geograficznej, który przebiega 66°33′45,9″ na północ od równika. Wyznacza najbardziej wysuniętą na południe szerokość geograficzną, na której słońce może pozostawać nieprzerwanie poniżej lub powyżej horyzontu przez 24 godziny - zjawiska te znane są jako Midnight Sun latem i Polar Night "Kaamos" zimą.

Wioska Świętego Mikołaja w Laponii jest popularnym miejscem do przekraczania koła podbiegunowego: tutaj linia jest wyraźnie oznaczona, a nawet można uzyskać certyfikat potwierdzający ten wyczyn.

W centrum tętniącej życiem Wioski Świętego Mikołaja znajduje się maleńka, wyjątkowa chatka. Jest to Domek Roosevelta, znajdujący się obok Poczty Głównej Świętego Mikołaja. Jest najstarszym budynkiem w wiosce. Został zbudowany w 1950 roku, aby uczcić wizytę pani Eleanor Roosevelt na kole podbiegunowym. Obecnie w domku znajduje się sklep z pamiątkami.

Snowman World

Na terenie wioski znajduje się ekscytujący śnieżny plac zabaw, gdzie na świeżym powietrzu można spędzić dzień pełen zimowych atrakcji.

Jest tam śnieżny labirynt, lodowisko oraz lodowe i śnieżne zjeżdżalnie. Z górki można zjeżdżać na sankach, gumowej dętce lub ślizgaczu.  Tor łyżwiarski to świetne miejsce do wypróbowania swoich umiejętności na lodzie. Dla osób, które chcą skorzystać z jazdy na łyżwach, na miejscu zapewniony jest bezpłatnie cały niezbędny sprzęt.

Ciesząc się świątecznymi atrakcjami, można od czasu do czasu ożywić się smacznymi porcjami w Snow Restaurant i Ice Bar, podziwiając wspaniałe rzeźby ze śniegu i lodu.

Bilety do Snowman World są ważne przez cały dzień i wynoszą 29 € / osoba (dzieci do lat 2 bezpłatnie).

Godziny otwarcia:

6 grudnia 2024 - 6 stycznia 2025 w godzinach 10:00-19:00

7 stycznia - 17 marca 2025 w godzinach 11:00-19:00.

Podczas zwiedzania okolicy można skorzystać z jazdy saniami z reniferami lub też odwiedzić je na farmie. Popularnymi atrakcjami są też przejażdżki zaprzęgiem z husky czy też jazda na skuterach śnieżnych.

Rovaniemi to doskonałe tereny do obserwacji zorzy polarnej. Nie jest niestety to zjawisko, które pojawia się na życzenie i pomimo, że wieczorem pojechaliśmy na miejsce wskazane nam przez przewodnika, nie doczekaliśmy się podziwiania tego cudu natury. A na następny dzień mieliśmy zaplanowane kolejne zimowe atrakcje.

Rovaniemi: przygoda na skuterach śnieżnych w dzikiej puszczy

Na kilka tygodni przed wyjazdem do Finlandii zarezerwowaliśmy wycieczkę, która umożliwiała zwiedzanie lapońskich bezkresów na skuterach śnieżnych. Organizatorem atrakcji była Apukka Resort Oy. Kiedy o 9 rano stawiliśmy się na wskazanym miejscu, okazało się, że czeka tam prawie już zapełniony duży autobus. Sprawdzono nam rezerwację i wydano bilet na darmowy transport powrotny. Po około 30 minutach dotarliśmy do Ośrodka Apukka Resort. Prosto z autobusu poprowadzono wszystkich do dużego budynku, gdzie od razu ustawiła się kolejka do punktu, z którego pobierało się specjalistyczną odzież. Według mnie byliśmy odpowiednio ubrani na obecne -15 stopni, ale Pani za ladą doradziła dodatkowy kombinezon i dodatkowe rękawice. Dostaliśmy też kaski i balaclavy.

Podzieliliśmy się na grupy, ze względu na wybraną śnieżną atrakcję. Apukka Resort to wioska wakacyjna w której zimą organizowane są przejażdżki skuterami śnieżnymi, wyprawy zaprzęgiem husky, wyprawy z obserwacją zorzy polarnej i przejażdżki saniami z reniferami, wędkarstwo w przeręblu i wycieczki na rakietach śnieżnych. W pozostałych miesiącach można jeździć konno lub brać udział w kursie wędkarstwa i gotowania na łonie natury.

Na terenie obiektu znajdują się niesamowite obiekty noclegowe, kilka saun, w tym sauna lodowa i sauna w igloo.

Czas trwania wycieczki to około 2,5 godziny. Na skuterach siedzieliśmy po dwie osoby. W połowie trasy można było zamienić się miejscami za kierownicą. Na początku i końcu jechali przewodnicy. Dodatkowo za skuterem śnieżnym przewodnika jadącego z tyłu prowadzone były ogrzewane i zadaszone sanki w których umieszczono dzieci (w wieku od 4 lat) lub osoby, które zmarzły podczas jazdy.

Sama jazda była fantastyczną przygodą podczas której mogliśmy poznać arktyczną leśną przyrodę. Podziwialiśmy zapierające dech w piersiach krajobrazy, przemierzając pokryte szronem lasy i zamarznięte bagna. Po pewnym czasie mieliśmy około 15 minutową przerwę na ciepły napój.

Bardzo docenialiśmy dodatkowe warstwy ubrania, ponieważ pomimo słońca tak niska temperatura dawała o sobie znać. Były osoby, które zdecydowały się na kontynuowanie wycieczki w ogrzewanych saniach. Bardzo polecam taki sposób oglądania dzikiego i surowego krajobrazu Finlandii. Od początku do końca czuliśmy się bezpieczni i właściwie zaopiekowani. Po powrocie zdaliśmy skutery, oddaliśmy pobraną odzież i prawie natychmiast podstawił się autobus powrotny do Rovaniemi.

Cena atrakcji to 119 Euro za osobę.

Wliczone w cenę: Transport powrotny z Rovaniemi, odzież zimowa, safari na skuterach śnieżnych na wspólnym skuterze śnieżnym, gorący napój. Kierowca skutera śnieżnego musi mieć ukończone 18 lat i posiadać prawo jazdy ważne w Finlandii (nikt tego nie sprawdzał).

2. Na narty do Levi

Z Rovaniemi udaliśmy się do oddalonego o około 160 km ośrodka sportów zimowych w Levi. Levi to miejscowość położona w fińskiej Laponii. Z 43 trasami zjazdowymi, 27 wyciągami, 886 km tras dla skuterów śnieżnych i 230 km tras dla narciarzy biegowych, jest uznawany za największy ośrodek narciarski w Finlandii. Ale atrakcyjność Levi się na tym nie kończy. Dzięki takim aktywnościom jak golf, turystyka piesza, rowerowa, kajakarstwo, wędkarstwo, jazda konna, zjazdy na linie i base jumping, jest to popularny cel podróży przez cały rok.

Na kolejne trzy dni zarezerwowane mieliśmy przytulne mieszkanko (z sauną) zaraz przy stoku i blisko tras biegowych. W cenie zakwaterowania wliczone były całodniowe skipassy.

Trasy narciarskie w Levi są w większości odpowiednie dla początkujących (19 tras), średniozaawansowanych narciarzy (21 tras), ale są też trzy czarne trasy dla bardziej doświadczonych, z których najdłuższa ma 2,1 km. Snowboardziści i narciarze mogą spróbować swoich sił w efektownych akrobacjach dzięki m.in Superpipe, half-pipe i 2 snowparki pełne udogodnień do Slopstyle'u.

Pogoda w Levi była mroźna, w ciągu dnia wahała się między -20℃ a -25℃. Pocieszające było tylko to, że tydzień wcześniej temperatura w tym rejonie przekroczyła -40℃. Zarówno trasy zjazdowe jak i biegowe były po drugiej stronie ulicy.

Levi to ośrodek narciarski, który gwarantuje świetne doświadczenia i warunki do uprawiania sportu, jakim są narty biegowe. Ośrodek ten gwarantuje wręcz fenomenalne warunki do uprawiania tego typu sportu i co najważniejsze, może narciarzom zaoferować szereg świetnie przygotowanych tras, które wyposażone są w nowoczesny system naśnieżania. Bliskość tras umożliwiała korzystanie z nich dwa razy dziennie. Nocne biegi przy tak mroźnej pogodzie było niezapomnianym doświadczeniem.

Levi charakteryzuje się surowym klimatem polarnym, który pozwala na rozpoczęcie sezonu już w pierwszych dniach listopada przy doskonałych warunkach śniegowych. Bliskość Bieguna Północnego czyni ten ośrodek jednym z najbardziej spektakularnych.

W dniu, kiedy opuszczaliśmy ten wspaniały kurort temperatura na zewnątrz wynosiła już tylko -3 ℃ i bardzo żałowaliśmy, że nie możemy zostać tu dłużej. Jednak wspaniała przyroda Laponii skłoniła nas do zaplanowania kolejnego wyjazdu, ale tym razem latem.



46 wyświetleń

Comments


bottom of page